L.A. Concerto for Violin & Orchestra* (Tomasz Jakub Opałka)

Los Angeles ma w sobie przestrzeń, ruch, napięcie. To fascynujące miasto pełne sprzeczności. Bogactwo wrażeń, także tych czysto sensualnych jak dźwięki, kolory i zapachy uderza do głowy, a pierwsze spojrzenie na panoramę miasta pozostaje głęboko wyryte w pamięci. Czy wrażenia te można uchwycić w muzyce? Nie wiem, ale Los Angeles stanowi na pewno tygiel pełen nieocenionych inspiracji.

Koncert ma budowę 3-częściową, która jednak na poziomie makro buduje kompozycję jednoczęściową z wewnętrznym podziałem na kontrastujące: Hollywood Hills, The Pacific oraz Sunset-Motion, następujące po sobie attacca. Jednocześnie każda z części prezentuje inne podejście do możliwości, jakie daje forma koncertu skrzypcowego, wyraźny jest także w poszczególnych fragmentach kontrast brzmieniowy i materiałowy oraz odmienny przebieg czasowy i emocjonalny. Kompozycja powstała podczas pobytu Tomasza Opałki w Los Angeles i twórca zawarł w niej swobodnie opracowane inspiracje. Nie jest to jednak dzieło programowe.

W Hollywood Hills Opałka eksploruje nowe pomysły, eksperymentując z materiałem dźwiękowym i rezygnując niemal całkowicie z oscylacji ćwierćtonowych. Partie solisty i orkiestry równoważą się wzajemnie. Twórca stara się uchwycić wrażenie przestrzeni i swoistej monumentalności. Wzgórza Hollywood Hills, to symbol Los Angeles. W nocy przybierają szczególnie interesującą postać. Gęsto rozmieszczona zabudowa tworzy mozaikę blisko osadzonych świateł, a całości obrazu dopełniają wstęgi ulic wypełnionych po brzegi czerwonozłotym blaskiem samochodów. W partyturze wyraźna staje się gęsta faktura, kontrastowość i masywność, nieustępliwość brzmienia. Pojawiają się dwa tematy, które stają się punktem odniesienia, podczas gdy formę buduje przebieg czasowy i emocjonalny, prowadzenie napięć, a także kontrasty obsady, faktury, barwy etc. Z materiału drugiego tematu wywiedziona jest cała coda tej części.

The Pacific, część druga koncertu, jest bardziej statyczna i chłodna od części pierwszej. Pod powierzchnią stojącej wody trwa jednak nieustanny ruch, a falowo powracające interwencje orkiestry budują kolejne warstwy wewnętrznego pulsu oraz intrygującej narracji tego fragmentu. Rolę dominującą pełnią skrzypce solo. Materiał orkiestry jest im całkowicie podporządkowany, stanowiąc właściwie jedynie delikatne dopełnienie. Bardzo często skrzypce pojawiają się bez akompaniamentu lub jedynie w duecie z waterphonem. W części drugiej znajduje się też pierwsza kadencja wirtuozowska. W następującej po niej kodzie, w orkiestrze pojawia się ponownie drugi temat z części pierwszej. Hollywood Hills i The Pacific zdecydowanie różnią się od siebie brzmieniowo z uwagi na użyty materiał dźwiękowy, a także instrumentację, która w The Pacific jest bardziej delikatna i gładka.

Koncert zamyka Sunset-Motion. Trzecia część kompozycji nawiązuje do ruchu w mieście o zachodzie słońca, kiedy wielokulturowy tłum spowija mozaika kolorowych świateł. Jest to najbardziej ruchliwy epizod z całego koncertu. Zarówno w partii solisty, jak i orkiestry pojawia się także więcej efektów sonorystycznych, takich jak chociażby: circular bowing, dotykanie paznokciem rezonującej struny, tłumienie strun harfy metalową pałką, pizzicato bartokowskie, flażolety w różnorodnych kombinacjach, oscylacje ćwierćtonowe, gra za podstawkiem i na nim w skrzypcach i w orkiestrze, col legno etc.

Orkiestra jest ponownie podporządkowana partii solowej, ale względem części drugiej jej rola zdecydowanie rośnie. Czynnikiem formotwórczym jest rytm pojawiający się zarówno w partii solowej, jak i w orkiestrze. Część zawiera wirtuozowską kadencję i popisową codę wieńczącą utwór.

Maria Peryt



kompozytor: Tomasz Opałka

koncert: 26 kwietnia 2013, godz. 19:30, Sala koncertowa im. Grzegorza Fitelberga

Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia

dyrygent: Michał Klauza

solista: Janusz Wawrowski