VI Symfonia Oneirophrenia na orkiestrę symfoniczną, warstwę elektroakustyczną i multimedialną* (Maciej Jabłoński)

Ideą fixé mojej VI Symfonii jest sen, wraz z całym „bagażem” idiomatycznym. Nie poprzestaję jednak na muzycznej reprezentacji konkretnego marzenia sennego – o wiele bardziej interesuje mnie jego poetyka: paradoksalność, nierzeczywisty czas, brak ograniczeń przestrzeni, obecność immanentnej logiki, itp. Jest to zatem osobiste studium umysłu we śnie, stąd podtytuł utworu (z greckiego: oneiro – sen, phreni – umysł).

Poetyka snu pozwala na swobodną koegzystencję elementów autentycznych i fantastycznych, umożliwia zatarcie granic na wielu płaszczyznach: między warstwami narracji (melosem, harmonią, rytmem, fakturą i barwą), proweniencją dźwięków (akustyczny i elektroakustyczny; „muzyczny” i „niemuzyczny”) pomiędzy gatunkami muzycznymi, dziedzinami sztuki, a nawet – typami stroju (równomierna temperacja, strój naturalny i podział oktawy na 13 stopni Juliana Carrillo), czy wreszcie pomiędzy materiałem własnym i cudzym. W generalnie spektralno-sonorystycznej tkance Symfonii (zwłaszcza w finale) świadomie wprowadzam wiele zakamuflowanych cytatów arcydzieł minionych dwóch wieków. Nie zdradzę jednak nazwisk kompozytorów, aby nie pozbawić Państwa przyjemności ich odkrywania. Tworzy to w moim odczuciu dodatkową warstwę, która uruchamia nowe pokłady percepcji oparte o osobiste skojarzenia słuchacza. W trzeciej części orkiestra milczy, zaś muzykę elektroakustyczną i warstwę słowną wzbogaca obraz video. Finał jest bujnym fajerwerkiem, w którym poszczególne cytaty wzajemnie się „kontrapunktują”; we śnie może się przecież zdarzyć wszystko. W rzeczy samej jest to skrajnie subiektywny świat snu, mojego snu...

VI Symfonię zadedykowałem Perowi Nørgårdowi, któremu zawdzięczam wiele inspiracji. Czas jej trwania wynosi ok. 40 minut.

Maciej Jabłoński

kompozytor: Maciej Jabłoński

koncert: 17 kwietnia 2015 godz. 19.30 NOSPR, sala koncertowa