Divertimento

Ten tradycyjny tytuł nie wymaga wyjaśnień. W swoich kompozycjach ostatniego okresu często odnoszę się do tradycji, łącząc ją z wybranymi elementami modernistycznymi. W formie i charakterze odwołuję się tu do klasycznej lekkości i klarowności, ale także i do barokowych koncepcji  concerti  grossi z typową  odcinkowością budowy, koncertującymi partiami instrumentów dętych i fortepianem, który stawia się w roli swoistego  quasi-continuo.  W melodyce, obok motywów „ptasich” ( w końcu jestem uczniem Oliviera Messiaena),  nawiązuję często do wątków wywodzących się z polskiej ludowości, choć w tym wypadku nie ma żadnego konkretnego odniesienia. Motoryka, tak istotna w moim utworze, wywodzi się  zarówno z motoryki barokowej, jak  i z muzyki repetytywnej XX wieku. Duże odcinki repetytywne mają ograniczony materiał dźwiękowy, co nawiązuje do minimal-music.  Harmonika ma różne źródła. Z  jednej strony można usłyszeć  tradycyjne brzmienia akordowe,  ale wzbogacone w specyficznie utkaną przeze mnie warstwę quasi spektralną. Z drugiej strony, we fragmentach bardziej dramatycznych, dominuje myślenie strukturalne, rozumiane jako kombinatoryka różnych zestawów interwałowych o różnym natężeniu ostrości. Można  tu  także  zauważyć  brzmienia sonorystyczne, np. w kulminacji części trzeciej.  A wszystko to zmierza do jednego, najważniejszego dla mnie celu – uzyskanie piękna muzycznego, podstawowego elementu prowadzącego do przeżycia artystycznego – emocjonalnego i estetycznego.

                  Sławomir Czarnecki