Salomé-Satz na sopran i kwartet smyczkowy

Powstanie utworu zawdzięczam sugestii Pana Arkadiusza Kubicy. Szukając klucza do trzeciego kwartetu zapragnąłem na te późne lata zachować się w komponowaniu staroświecko i jakby nieco „poza stylem”. Patrząc w nuty Lebensgebet Nietzschego do słów Lou Andreas- Salomé wyobraziłem sobie Filozofa jako kompozytora, którym bywał,  i próbowałem wczuć się w jego psychikę z czasów, gdy na słynnym zdjęciu ciągnie wraz z przyjacielem Paulem Rėe wóz, a powozi właśnie Lou z biczykiem w dłoni. I jeszcze z chwil, kiedy przed konfliktem gościł u Wagnera nieopodal Lucerny w Tribschen. Kontrapunkt stanowią „różane” wersy Rilkego, zakochanego wiek temu z górą w Lou. Może uda się nam chociaż trochę unieść którąś z siedmiu zasłon czasu powiewających w tle motywem z Salome (1905) Richarda Straussa.

Ryszard Gabryś